Szukaj Zadzwoń
  • Zadzwoń

    Rejestracja: terapia płatna i refundowana przez NFZ

    mgr Paweł Mazur
    tel. 75/717-47-22
    (poniedziałek, środa, piątek)
    kom. 607-431-202
    (poniedziałek – piątek w godz. 9-17)

    Dodatkowy kontakt w sprawie terapii płatnej:
    mgr Daniel Smogulecki
    tel. 731-104-969

Większość mi się podoba, jednak mniejsza akceptacja dla palaczy ( którego nie traktuje się jako uzależnienie) a grupa paląca zazwyczaj robi się hermetyczna. I brakuje trochę infrastruktury do sportu. Może paletki do babingtina czy coś w podobnym klimacie. Stół do ping pong

- Tomasz 13 lipca 2018

Fantastyczne miejsce – profesjonalni terapeuci bardzo zaangażowani w swoją prace .Niezwykłe grono fachowców .
Jestem bardzo zadowolona – skorzystałam zarówno z 4-tygodniowej terapii podstawowej jak i z 2 -tygodniowej pogłębionej . Wyszłam zmotywowana i pełna wiedzy . Zdecydowanie polecam to miejsce !

- Kwiatuszek 13 lipca 2018

12 lat w trzeźwości a wszystko to dzięki terapeutom którzy tam pracują nauczyli mnie jak życie jest piękne bez alkoholu jak akceptować i kochać sama siebie jak odróżnić prawdziwych przyjaciół jak Żyć i jestem im bardzo wdzięczna do końca moich dni to ze pojechałam do radzimowic na terapie było najlepsza rzeczą jaka mogłam zrobić dla siebie samej teraz jestem poprostu sobą i kocham Życie bo jest piękne teraz potrafię iść np na wesele tańczyć i bawić się cała noc na trzeźwo i to jest super kocham osirodek w Szklarskiej Porebie bo tam znalazłam siebie i dużo życzliwości ale tez prawdy o sobie która czasem bolała aż do łez ale tego mi trzeba było żebym mogła Żyć i kochać każdy dzień nie da się opisać ale to naprawdę magiczne miejsce jak się tylko chce być trzeźwym Ewelina cudowna terapeutka Paweł nie da się opisać tego co mi przekazał nauczył mnie pewnych granic które każdy ma Kocham wszystkich tam wspaniali ludzie tam dzieje się magia na jawie dla wytrwałych

- Agnieszka 8 grudnia 2017

Dzięki mojej obecności w grupie wspaniałych ludzi, ludzi z AKTYWNEGO TRZEŹWIENIA, mogę powiedzieć, że doznałam przebudzenia po trzynastu latach współuzależnienia. Nie pomogła mi wcześniejsza terapia, terapeuci, psychologowie. Dziękuję Ani, która zawsze walczyła i wierzyła we mnie, za zaproszenie na AT. Dziękuję Wam ludziska,że jesteście:)

- Katarzyna Nowak 27 października 2017

Radzimowice to magiczne miejsce. Tęsknię za tym, żeby tam wrócić. Czułam się tam jak w domu, mimo ze terapia była dla mnie niesamowicie trudnym przeżyciem. Bardzo trudnym, ale bardzo skutecznym. Nie od razu nastąpiła zmiana, ale dzisiaj jestem innym człowiekiem. Odkryłam sie na nowo i jest mi z tym fantastycznie. Jeszcze raz bardzo dziękuję Wam za pomoc

- Gosia erotomanka 13 lipca 2017

Czego się nauczyłam… Wstawania rano… i stawiania czoła wyzwaniom TEGO dnia; tego że troska o siebie polega na jedzeniu regularnych posiłków i chodzeniu spać w pidżamie … o rozsądnej porze; tego że można powiedzieć prawdę o sobie i usłyszeć czasem bolesną prawdę, czasem konstruktywną krytykę, czasem życzliwą zachętę, czasem po prostu czyjąś opinię z którą nie muszę się wcale zgodzić – ale wszystko to znaczy, że warto podejmować ryzyko kontaktu z drugim człowiekiem, że wtedy inni też dzielą się prawdą o sobie… a wszystko pod życzliwym nadzorem terapeutów, którzy jak stabilizujący dorośli regulują przepływ różnych energii w tej szalonej grupie… jak to się stało? nie mam pojęcia… podobno tak działa dobra terapia i dużo neuronów lustrzanych w mózgu 😉 Kocham Was

- Dorota 26 maja 2017

chciałabym tam wrócić bo oni mi pomogli. świetnie tam było.

- Edyta 30 grudnia 2016

Jestem rozczarowany, że dopiero teraz trafiłem do tego ośrodka. Kadra terapeutyczna to oddani ludzie, którym zależy na każdym pacjencie. Nie są stronniczy i nie ignorują nikogo (że i tak nie wyzdrowieje). Oddają serce pacjentom i to widać w codziennej pracy. Jestem bardzo zadowolony, bo 4 tygodnie pozwoliły mi poznać siebie, swoje uzależnienie i mechanizmy. Za kilka miesięcy wracam na pogłębioną, a wcześniej przyjeżdża moja żona jako współuzależniona.

- Jakub 22 grudnia 2016

Dzięki 8 tygodniom intensywnej terapii zacząłem drogę ku trzeźwości.Wspaniali terapeuci którzy pokazali mi i innym kierunek ku trzeźwieni, wkładając wszystkie swoje umiejętności i całe serce w każde zajęcia bez wyjątku.Zapraszam do pałacu magicznych luster.Tu życie staje się magią a magia prowadzi do życia w trzeźwości.Ewelina,Ania,Ewa,Wiesia,Dominik,Wojtek,Paweł,Marek kłaniam się nisko i dziękuję .Do zobaczenia w przyszłym roku bo wrócę tam dla siebie by pracować nad życiem w trzeźwości.

- Irek 18 grudnia 2016

Bardzo wspaniali terapeuci lubialam zajęcia z Anna Olszak jest wspaniała w tym co robi 🙂 Wyraz jej twarzy na zajeciach kiedy slucha prac , informacji zwrotnych sposob kiedy przemawia. Buzia Ani wyraznie pokazuje emocje uczucia tego sie nie da opisac powiem jedno jest cudowna i widac ,ze kocha to co robi ,bo robi to calym sercem. Wojtek bardzo wspanialy terapeuta byl moim terapeutom prowadzil mnie te cieplo ,które bije od niego sprawialo że moglam otworzyc sie i powiedziec o wsystkim cudowny człowiek . Wszyscy terapeuci są tam wyjątkowi a osierodek wspanialy ludzie są życzliwi mila atmosfera polecam . Sama chetnie za dwa moze trzy miesiace z ochota wroce zeby popracowac nad wlasna osoba bo 4 tyg pobytu dalo mi duzo ale dlamnie to za malo wiec z wielką chęcią powrócę dziękuję

- Marlena 30 listopada 2016

Dzisiaj mija trzy tygodnie jak wyszłam z ośrodka. Wychodziłam pełna lęku i obaw myśląc jak to będzie. Jest inaczej, lepiej,uczę się żyć na trzeżwo i uczę się cieszyć życiem. Z całego serca dziękuje wszystkim terapeutom za waszą ciężka i nie oceniona prace. Milena,Ania,Ewa,Wiesia,Wojtek,Paweł,Daniel to terapeuci którzy pomogli mi uwierzyć w siebie i to że jestem wartościową osoba. Dzięki nim przetrwałam ciężkie chwile. Cenie sobie wasze podejście do każdej osoby. Prowadzone przez was zajęcia i rozmowy ciągle są w mojej pamięci i przed moimi oczami. Polecam ten ośrodek osobą, którym uzależnienie zdominowało życie,myśli i uczucia. Życie to dar, dlatego ratujcie się najlepiej w RADZIMOWICACH. Jeszcze raz DZIĘKUJE WSZYSTKIM.

- Iwona z Rajczy 25 czerwca 2016

P Wojtku nigdy nie będę mogła wyrazić wdzięczności za uratowanie mojego męża. Myślałam że jemu juz nikt nie zdoła pomoc . a jednak Pan go uratował jak i nasze małżeństwo, które przez uzależnienie mojego męża wisiało na włosku. Jest Pan terapeutą z powołania oddany swej pracy ale także osobom potrzebującym pomocy. Dziękujemy P Wojtku z całego serca . Jest Pan Wielki . T.S

- Żona Tomasza 9 maja 2016

Moja opinia sprzed czterech lat juz tu jest….a dzis nie zmienilabym ani jednego slowa. Dodam,ze kocham to miejsce,bo tu spostrzeglam piekno zycia….przyrody,zwlaszcza widok na zakret smierci z okien osrodka….czesto mam na mysli tamte dni…..z pozdrowieniami…wdzieczna pacjentka.

- Grażyna 27 kwietnia 2016

pisać by można było bardzo dużo. .lecz ci którzy nie byli i tu nie spróbowali terapii nie wiedzą. .ze można pomóc sobie dzięki kadrze z tego ośrodka. .dzięki zajęciom. .pracy po nich. .osobą spotykanym w osrodku..jadę drugi raz do ośrodka bo czuję się tam jak w domu..brakuje mi tarczy ochronnej..pozdrowienia dla Patryka mojego trenera..trzeźwości życzę wszystkim

- Karol 30 stycznia 2016

Rok bez powrotu do uzależnienia. Dla mnie ten rok znaczy wiele. Dzięki WAM wracam do zdrowia i do życia, którego przed terapią we mnie nie było. Odkrywam i poznaję siebie, co wcześniej nie było mi dane. Powoli uczę się łączyć ciało i duszę. WSZYSCY terapeuci bez wyjątku oddani, szczerzy i kompetentni. Nigdy nie zapomnę niezwykłego wyczucia EWY podczas naszej pracy, genialnych spotkań z ciałem przez które prowadzi ANITA, genogramu relacji rodzinnych ANI. Dziękuję za zaangażowanie i empatię CAŁEJ KADRY. Dziękuję że mogłam poznać tu wielu wspaniałych, cennych ludzi. Wrócę do Was na pewno, celem podomykania przeszłości. PAWEŁ!, bardzo czuję że WAM naprawdę ZALEŻY! Wyrazy szczerego szacunku i uznania:)

- Kasia GD 23 grudnia 2015

Minął 2 rok pracy w zdrowieniu i trzeźwieniu. Uczciwie pracuję nad piękniejszym jutrem. Męska Droga nr.1 zakończyła roczny plan pracy ale ŻYJE,bo jesteśmy dla siebie jak bracia.Zdrowsi,coraz częściej uśmiechający się do życia.Zdrowienie to radość ale i ból,czasem ogromny…ale jeśli pytacie czy warto? TAK,TAK,TAK. Praca u Ewy i Dominika nad nawrotami to w moim poczuciu nieodzowny element procesu trzeźwienia i tym się dzielę z Wami bo sama terapia to początek…cała praca to życie,dziś,tu i teraz.Przyjadę popracować nad moimi natręctwami(liczenie kasetonów na suficie,płytek chodnikowych,słonecznika pfff sporo tego).Wiem że dam radę,bo chcę tego.Terapeutom życzę ZDROWIA a pacjentom ZDROWIENIA. Pozdrawiam ciepło.

- Radosław 26 września 2015

Najlepszy ośrodek w Polsce Najlepszy sztab terapeutów w Polsce Najlepsza grupa wsparcia w Polsce

- Grzegorz 9 września 2015

Nigdy w życiu nie znajdę słów, by wyrazić wdzięczność dla Pawła Sikory. Jesteś cholernie upierdliwy, ale prawdziwy w tym co robisz i właśnie to mi pomogło. Nie boisz się trudnych tematów i dzięki temu każda godzina z Tobą zapada w pamięć. Twoje wrócimy do tego za tydzień śni mi się po nocach. Jesteś też przystojny. Pawła to można normalnie łyżkami jeść.

- Dorota 4 września 2015

Jest okej Choć i momentami jest ciezko ale nikt nie powiedzial ze bedzie lekko i licze sie z tym Nie pije i nie cpam od 23.04.2015r

- Grzegorz 29 sierpnia 2015

Minął rok,jak pierwszy raz przyjechałem do “Radzimowic”. To był PIĘKNY rok dla mnie a przy okazji dla moich najbliższych. Jestem niezmiernie wdzięczny za okazaną mi pomoc,troskę i zrozumienie,ale także a raczej przede wszystkim za to,że mogę się szczerze uśmiechać i mam szacunek dla samego siebie.To niesamowite uczucie-prawdziwe spojrzenie na siebie samego,że jestem wartościowym człowiekiem. Mam to dzięki Wam-terapeutom i mojej ciężkiej-bolesnej pracy nad sobą. CCPP DZIAŁA. Nigdy nie zapomnę dwóch słów,które napisała Ewa na tablicy… JESTEM DOBRY…nawet teraz mam łzy w oczach,jak wspominam tem październikowy dzień,gdy zaczęło do mnie docierać,że tak jest naprawdę a nie głęboka myśl z “domu rodzinnego” (Radek,ty sk…synu). Szczery do bólu Janusz i to jego urocze buchacha 🙂 to coś cudownego,jak dla mnie. Wnikliwość Pawła,to po prostu cud,cud,że są tacy ludzie jak On. Wojtek…mój osobisty skarb!!! Marek i ten jego spokój i to jak składa nas do kupy po całym tygodniu “maglowania”przez resztę zacnego grona 🙂 Mam też takie odczucie,że będąc tutaj,poznałem wielu wartościowych ludzi,takich jak ja,którzy dają mi wiele sił do dalszej dobrej pracy nad zdrowieniem,jak choćby Grzesiek z Bolesławca(Warszawy)Rafał z Norwegii,no i moja “złota 11″(męska droga gr.1). Przyjadę tu jeszcze wiele razy…dla ZDROWIA 🙂 Pozdrawiam.

- Radosław 2 sierpnia 2015

Trudno zdobyć moje zaufanie. Próbuję, testuję i jeśli coś mi się nie spodoba to odchodzę. A w Radzimowicach dostałam nowe życie. Tu poznałam ludzi, którzy mnie wsparli w zmianie mojego myślenia i działania. Jestem w stałym kontakcie z Dorotą od 2008 roku i nie uciekłam – nie musiałam. Leczenie uzależnienia nie jest łatwą drogą, delikatnie rzecz ujmując 🙂 Dziękuję Dorocie, ŚP. Piotrowi, Januszowi, Danielowi, Pawłowi, których wsparcie dało mi nadzieję, wiarę i Pogodę Ducha. Pozdrawiam i życzę Powodzenia!

- Kasia 12 lutego 2014

Jak powiedzialem wychodząc z ośrodka jedyny wg. mnie sposób zeby podziękować Wam, to dzielenie się z innymi zmagającymi się z uleznieniami osobami moją pozytywną opinią o tym miejscu. Tutaj odzyskalem wiarę w siebie i wlasne sily. Kadra jest wspaniala, sami ludzie z powolaniem, oddani w pelni swojej pracy. Wybieram sie na jeszcze jeden “turnus” dla podtrzymania tego co tam dostalem. Goraco i szczerze polecam zarowno ze względu na samo miejsce jak i wspanialy zespol terapeutow. Powodzenia Ant

 

- AnWroc 2 stycznia 2014

Jestem niesamowicie wdzięczna za to,że dwa razy byłam w ośrodku “Radzimowice”. Za pierwszym razem za uświadomienie mi tego ,że to ja sama robię sobie krzywdę swoim zachowaniem i nic nie muszę ,a mogę bo mam wybór.Za to ,że tutaj terapeuci byli ze mną szczerzy i powiedzieli wprost ,że “ćpam” swoją traumę a to jest tylko pretekst by dalej trwać w nałogach.Dostałam kopa na rozpęd i bardzo pomogło. Za drugim razem ,po traumatycznych wydarzeniach , po raz kolejny powrót do picia i erotomania , kolejne dziesiątki facetów. Za drugim razem odzyskałam wiarę ,nadzieję na to ,że mogę i chcę żyć inaczej.Płakałam już nie z żalu ,a ze wzruszenia.Moje życie odzyskało sens. Tak dużo siły i ciepłych słów zwłaszcza od terapeuty Sławka ,którego uwielbiałam. On jest i będzie moim autorytetem. Dwa razy przed podjęciem decyzji o ośrodku byłam w takim momencie w moim życiu ,że nie wiedziałam czy zabiję się, zwariuję albo dam sobie szansę i pojadę do Szklarskiej.Na szczęście wybrałam to trzecie. Mój stan na dziś: Jestem bardzo szczęśliwa,spełniona ,dwie osoby z rodziny też uzależnione podjęły leczenie, nie udaję nikogo,nie chcę już być obiektem seksualnym.Wybaczyłam sobie.Jestem prawdziwa,cenna i akceptuje swoją przeszłość. Dziękuje ,dziękuję wam wszystkim. ps.pracę ,które czytałam trzymam dalej.

- Taka jedna z multipakietem 1 września 2013

Siedem lat minęło jak odbyłem trapię w tym ośrodku. Od tamtej pory nie piję, a było ze mną już niewesoło – leżałem po rowach itp… Teraz jestem Trzeźwym a co najważniejsze szczęśliwym człowiekiem, mężem i ojcem i wiem że do tego w ogromnej mierze przyczyniła się profesjonalna kadra pracownicza tego obiektu oraz niepowtarzalna – przyjazna atmosfera pełna wzajemnej szczerości i zaufania za co bardzo dziękuję ja i moja dziesięcioosobowa wspaniała rodzina. Pozdrawiam Adam.

- Adam 31 sierpnia 2013

Znam wielu pokiereszowanych ludzi, którzy zakleszczyli się w nałogach. Wielu z nich szukało pomocy w różnych ośrodkach terapii, ale niewielu z nich wyrwało się z nałogu. To prawda, że każdy sam podejmuje decyzje, czy zacząć żyć inaczej, czy nie, ale coś musi być w tym, że większość znanych mi zwycięzców w walce z nałogiem (w ty ja sam) zaczęło zdrowienie właśnie w Radzimowicach. Jeśli już nie dajesz rady i chcesz się wyrwać z macek nałogu, to według mnie jest to najlepsze miejsce.

- Janusz 31 sierpnia 2013

W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Dziękuje Kochani

- Gabrysia 1 lipca 2013

Szósty rok piszę swoją trzeźwą historię, którą rozpocząłem w Szklarskiej. Przenikliwość Piotra, spokój Marka, ciepło Pawła, pogodność ducha Janusza oraz charyzma Wojtka pomogły mi być tym kim jestem tu i teraz. Dziękuję im i wszystkim leczącym się w tym miejscu, za serce i zrozumienie. Wszystkim chcącym zmienić swoje życie i wyrwać się z okowów uzależnienia mogę powiedzieć tylko: Ratujcie siebie i bliskich! Dzwońcie do ośrodka, rezerwujcie miejsce, WRACAJCIE DO PRAWDZIWEGO ŻYCIA!

- Robert z Polkowic 14 czerwca 2013

Dziękuje za Waszą troskę i zaangażowanie .Odzyskałam nadzieję na normalne życie

- Bożena (seksoholiczka) 10 maja 2013

Brak mi słów, aby opisać, ile dał mi pobyt w Ośrodku. To święta prawda, że człowiek rodzi się tu na nowo. Tu po raz pierwszy usłyszałam, że mój nałóg to nie jest moja wina, że w zaistniałej sytuacji radziłam sobie tak, jak umiałam. Nabrałam tu wiary w siebie, dostrzegam wiele rzeczy, które wydawały mi się zupełnie nieistotne wcześniej. Indywidualne rozmowy z Pawłem i Januszem, to dla mnie czas bezcenny. Nigdy w życiu nie zaznałam takiej szczerości i naturalności.

- Marta 22 marca 2013

podzielam opinię Dagmary, ja podobnie jak Ona traktuje pobyt w Radzimowicach jak narodziny. Tu dowiedziałam się że mam prawo do wszystkich uczuć , jakie przeżywam, mam prawo być szczęśliwa i smutna. Tu po raz pierwszy zrozumiałam co to pokora i co tak na prawdę oznacza akceptacja swojego nałogu, który stał się dla mnie nie końcem, lecz początkiem nowego życia. Tu wyjaśniono mi, że wcale nie jestem złym człowiekiem tylko źle postępowała tkwiąc w zakłamaniu. Słowa Pawła towarzyszą mi każdego dnia. To było niewiarygodne, że tu nikt mnie nie oceniał, nie skreślił, mało tego dostałam dużo troski, akceptacji i zrozumienia. Zawsze chętnie tam powracam na zloty. Nawet jak jestem przejazdem moje myśli są na Dolnej 4. Polecam.

 

- Sylwka 6 stycznia 2013

W ośrodku byłam dwa razy ,kadra jest profesjonalna,jedzenie smaczne a co najważniejsz pobyt w Szklarskiej zmienił moje życie ,dla mnie nic nie miało znaczenia, nigdy wcześniej nie dostałam tyle ciepła od innych ludzi ,zarówno terapeutów jak i współpacjentów. Polecam każdemu

- Sylwia 26 listopada 2012

Tu się urodziłam – tak naprawdę się urodziłam, przejrzałam na oczy, uwierzyłam w siebie i innych ludzi, znalazłam Pana Boga, miłość, szacunek, akceptację.. Dzisiaj jestem szczęśliwą kobietą, realizującą swoje pragnienia i marzenia, dbam o siebie i o swoich najbliższych; czasami upadam, czasami bywam smutna, ale wiem, że mam do tego prawo i że nie jestem ideałem i nie muszę nim być – wręcz nie chcę :); Bogu dziękuję za Piotra i Sławka oraz pozostałych terapeutów, którzy wskazali mi Drogę, którą teraz podążam.. Sławku i Piotrze, niech Pan Bóg ma Was w swojej opiece…

- Dagmara 4 października 2012

Pobyt w Ośrodku i czas pracy z Terapeutami, innymi osobami oraz ze sobą traktuję jako szansę na pokochanie siebie, jako początek nowego rozdziału w moim życiu. Serdecznie dziękuję po raz kolejny i gorąco Was pozdrawiam.

- Marta 3 października 2012

to cudowne miejsce…Już od ponad ośmiu lat dzięki wam umiem żyć i kochać. Kocham swoje otoczenie, przyrodę, ludzi..a nawet siebie.Tu zaufałam pierwszej osobie, swojej konsultantce Ewelince i cieszę się , że trafiłam na ten właśnie ośrodek. Zawsze powtarzam, że jestem dumna, że tu byłam, że dostałam drugą szansę od życia. Dzięki Wam wszystkim, że jesteście.

- Grażyna 2 października 2012

Mogę powiedzieć że to magiczne miejsce nie jakieś tam słodzenie,ale to prawda.Spedziłam tam 6tygodni w tym roku i odmieniło to całkowicie moje życie.Jestem teraz innym człowiekiem.Nie pije to najwazniejsze.Jestem szczęśliwą mamą i żoną.Mam dwoje małych dzieci,które ciagle ogladały mamę pod wpływem alkoholu.Teraz jest inaczej.Jestem trzeżwa,szczesliwa.I wszystko mi sie układa wreszcie.Praca,małzeństwo.Kontakt z rodziną.Jest to wspaniały osrodek.Gdyby nie decyzja o leczeniu w tym miejscu niewiem jak bym skończyła i czy jeszcze miałabym dzieci.Dzieki terapeutom z Radzimowic zrozumiałam,że jestem chora ale że da sie z tym żyć.I dziś moge powiedzieć że życie jest piekne.

- Anna 2 października 2012

Ciągłe poczucie winy, brak kontaktu ze sobą , brak szacunku do siebie , lęk przed bliskością Dzięki temu że spotkałem Piotra , byłem w Ośrodku prowadzę normalne życie , jestem w szczęśliwym związku , realizuje swoje marzenia , potrafię spojrzeć w lustro, nie paraliżuje mnie ciągły lęk , w końcu się rozwijam Dziękuje

- Patryk 21 lipca 2012

Myślę że, ośrodek uzależnień w Szklarskiej Porębie uratował mi życie…..kiedy czuję że,mam złe dni wsiadam do pociągu i jadę.Nigdzie nie spotkałam się z podobną atmosferą oraz życzliwością ludzi-terapeutów oraz innych pacjentów.Dzisiaj wiem że,dzięki temu miejscu odkrywam jaka jestem naprawdę-ośrodek na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

- Magda 24 czerwca 2012

Decyzję o terapii w Radzimowicach uważam za jedną z najważniejszych w moim życiu. Od tego tak na prawdę wszystko się zaczęło … Nowa Ja i Moje Nowe Życie. Dziękuję, że pokazaliście mi, że Zmiana jest możliwa, że warto żyć, że wierzyliście we mnie, gdy mi tej wiary brakowało.

- Anna 7 maja 2012

Czym dla mnie Wladka alkoholika jest Osrodek. to miejsce moich wtornych narodzin .To tu w osrodku “Radzimowice ” odnalazlem droge ktora wiedzie mnie do trzezwosci.Za ta droge i kierunkowskazy wdzięczny jestem nie tylko Bogu (jakkolwiek Go pojmuje ) ale i kadrze ośrodka spotkana podczas mojego pobytu min Piotrowi ,Sławkowi Antosiowi ,Stefanowi i Danusi oraz pozostalym ,którzy włozyli duzo serca i swoich umiejetnosci abym byl tam gdzie teraz jestem. Ta czesc Szklarskiej Poreby do konca moich dni bede darzyl wielkim szacunkiem i sentymentem ,to moje magiczne miejsce na ziemi.

- Władek 12 kwietnia 2012

Nasi partnerzy

http://paulahall.co.uk/ Karkonoski Park NFZ ATSAC

Nasze projekty

Seksoholizm Męska droga

Ośrodek Terapii Uzależnienia i Współuzależnienia "Radzimowice" w Szklarskiej Porębie prowadzony jest przez podmiot leczniczy - Ośrodek Terapii Uzależnień i Współuzależnień "Radzimowice" Społka z o.o. z siedzibą 59-500 Złotoryja ul.Garbarska6/4 KRS 0000234605 NIP 694-15-64-181; REGON 390769238; Kapitał Spółki 50 000 zł;