„Dawno nie czułem takiego spokoju”, „usłyszałem ciszę”, „nigdy tak nie korzystałem z lasu”, „czuję się taka zrelaksowana” – to tylko niektóre wypowiedzi po wczorajszej sesji kąpieli leśnych (shinrin-yoku).
Przyroda ma wielką moc. Moc wyciszenia, zatrzymania i odzyskiwania kontaktu ze sobą. A właśnie tego spokoju osoba uzależniona na początku drogi trzeźwienia często potrzebuje najbardziej – jak powietrza. Czystego powietrza z lasu.
Las nie tylko relaksuje. Pomaga uspokoić ciało, oddech i myśli. Daje chwilę wytchnienia od napięcia, chaosu i wewnętrznego niepokoju. Pokazuje, że można poczuć ulgę i ukojenie w sposób naturalny, bez ucieczki w substancję czy destrukcyjne zachowanie.
Czasem to właśnie w ciszy lasu zaczyna się powrót do siebie.













